Facebook

Posts Tagged ‘fotograf ślubny Łomża’

Natalia i Andrzej

Wrzesień 30, 2012

Poniżej filmowy 😉 skrót z najważniejszego dnia Natalki i Andrzeja. Ślub odbył się w małej cerkiewce w Wasilkowie, a wspaniała zabawa w domu weselnym Gracja. Na końcu materiału kilka kadrów z szybkiego pleneru, naprawdę szybkiego, bo przemieszczaliśmy się z miejsca na miejsce za pomocą czterystu koni mechanicznych. Aż mi dekielki z obiektywów pospadały 🙂
Dziękuje Wam za współpracę i serdecznie pozdrawiam.

Magda i Przemek

Sierpień 15, 2012

Mimo kiepskiej pogody mogę śmiało powiedzieć, że piękny to był dzień :). Minął zdecydowanie za szybko. Żal było do domu wracać z tak fajnego wesela. Poniżej 80 kadrów z pięknego dnia zaślubin Magdy i Przemka. Ceremonię ślubną uświetnił swoją osobą oraz pięknym kazaniem ksiądz Edward Konkol.

ślub Madzi i Jana

Czerwiec 26, 2012

Chwila oddechu i mogłem zamieścić na blogu trochę większą ilość zdjęć z jakże miłej uroczystości zaślubin Madzi i Jana. Ceremonia ślubna miała miejsce w naszej pięknej katedrze zwanej Katedra Mała 😉 czyli Katedra Farna Białystok. Serdecznie pozdrawiam Was Madziu i Janie. Zdjęć ślubnych więcej niż zwykle, bo kiedy czas pozwoli na następną publikacje doprawdy nie wiem.

buty na oknie :)

Kwiecień 26, 2012

Pogoda nie zapowiadała się dobrze, ale Madzia zapewniła, że postawiła buty na noc na parapecie i pogoda piękna być musi ! Kobiety bywają uparte 🙂 Rzeczywiście pomogło. Mieliśmy co chwila przebłyski wiosennego słoneczka, czyniące wręcz idealną pogodę fotograficzną. Migawki moich Nikonów poszły w ruch już od rana. Poniżej trochę kadrów, które miałem okazję zrobić towarzysząc Madzi i Jasiowi w Ich ważnym dniu. Para przesympatyczna ! Przy okazji serdecznie Was pozdrawiam spiesząc do obróbki pozostałych zdjęć ze ślubu i kadrów plenerowych, które jak czas pozwoli pokażę na blogu. Ślub w Białostockiej Katedrze mieliście piękny. Łączę także specjalne pozdrowienia dla Waszych rodziców

tort weselny

Luty 26, 2012

Zwykle na swoim blogu publikuję zdjęcia ślubne lub weselne, jednak tym razem występuję jako fotograf ślubny – publicysta ; )
W minionym sezonie rozjeżdżałem się trochę po Polsce. Podróże dla mnie fotografa okazały się bardzo uczące. Mogłem robić zdjęcia w zupełnie innych okolicznościach i innym otoczeniu. W różnych zakątkach naszego pięknego kraju stykałem się z nieznanymi mi obyczajami ślubnymi lub weselnymi. Można by dużo pisać czym różni się wesele podlaskie od radomskiego, góralskiego czy lubelskiego. Jednak jest jeden stały element występujący na każdej zabawie weselnej…. Jest nim tort weselny.
Na kilku weselach, w których uczestniczyłem, tort odgrywał bardzo ważną rolę. Stało się tak dzięki temu, że podano go w trakcie zabawy weselnej, czyli w godzinach 20 czy 21. Tort o tej porze na sali weselnej ? Już widzę Wasze zdziwienie. Tak, tak dokładnie w tych godzinach. Wtedy na sali są dzieci, często wiekowe babcie, dziadkowie i wujkowie. Wesele jest w komplecie. Wszyscy mają okazję podziwiać go, oglądać, raczyć się jego smakiem, często drogim smakiem : ) Tort weselny potrafi kosztować, oj potrafi. Sami się o tym przekonacie. Nic się nie marnuje, wszyscy goście skosztują, dyskutują o jego kształcie, zapachu i innych walorach. Mają też szanse obserwować symboliczne dzielenie tego królewskiego ciasta przez Państwa Młodych. Fotograf też dostaje swoje…. czyli dużo okazji do robienia ciekawych zdjęć i to w czasie, gdy wszyscy goście są ciągle na chodzie 😉 Jest to świetny moment na wyjątkowe zdjęcia weselne.
Dzieci jeszcze nie śpią, brykają żwawo, dziadkowie jeszcze nie opuścili sali weselnej i korzystają z jedynej przyjemności w ich wieku jakim jest dobre jedzenie. Odnieść też można wrażenie, że tort weselny jest jednym z głównych dań 🙂
A u nas ? Cóż, tort pokazuję się gdzieś późną nocą, po oczepinach, gdy wszyscy są już zmęczeni. Fotograf ślubny, nawet najbardziej aktywny i solidnie pracujący jest już znużony, obsługa weselna najchętniej zamknęłaby lokal weselny, a część gości dawno wybyła, dzieci śpią po kątach, wujkowie czasem w sałatce 😉 Wtedy na chybcika – jakby z obowiązku lub od niechcenia wjeżdża na salę tort weselny. W totalnych ciemnościach – bo DJ się zagapił, rozmawiając z bratem stryjecznym szwagra Pana Młodego, wznosząc zdrowie gości coca-colą ;). A na sali jest już TORT – ten sam, na który wydaliście swoje oszczędności, albo pierwsze pieniądze z kredytu na wesele. Podawany jest u nas, oby szybciej, oby było już poooooo 😉 . Zupełnie często zdarza się, że fotograf ma problem ze skompletowaniem Państwa Młodych do pamiątkowego zdjęcia przy torcie.
Tak to, z perspektywy fotografa ślubnego, wygląda życie weselnego tortu na Podlasiu.
A szkoda…
Co myślicie o tym aby tort był podawany we wcześniejszych godzinach ? Zapraszam komentarzami do dyskusji na łamach mojego bloga.

Ps.
Aby tradycji stało się zadość poniżej kilka tortowych zdjęć 🙂

z pozdrowieniami dla …..

Grudzień 4, 2011

Małgosi i Grzegorza z którymi miałem niebywałą przyjemność spędzić wrześniowe popołudnie.

Czerwone korale w Poroninie….

Sierpień 30, 2011

Czyli krótka migawka z przygotowań u Asi i Przemka. 🙂 Wszystko to co dzieje się przed ślubem góralskim jest nie do opisania, tyle emocji i tyle zawieruchy jakby halny przeszedł :),

Zimowe wieczory sprzyjają rozpamiętywaniu przyjemnych chwili i miłych ludzi. Bardzo ciepło wspominam wesele Kasi i Pawła. Zaczęło się prawie zwyczajnie bo wniesieniem Panny Młodej do sali weselnej i bardzo szybkim toastem :). Później to się działo, och działo 🙂
Poniżej kilka kadrów z tego wesela.

Ewa i Dario

Listopad 28, 2010

Czyli kilka plenerowych kadrów w trzech kolorach 😉

Państwo Młodzi mieszkają w Warszawie, ale na ten najważniejszy dzień w życiu wybrali sobie nasze piękne Podlasie. Z mojej strony tylko dodam: szkoda, że ceremonia trwała tak krótko:)

Na hiszpańską nutę

Wrzesień 19, 2010

Czyli kilkanaście kadrów z jakże urokliwej ceremonii Joanny i Ricardo. To był bardzo gorący ślub, raz od emocji, dwa od żaru z nieba. Pot z czoła zalewał wizjer w aparacie. Wesele organizowała restauracja Camelot, które uświetnił występ zespołu Rada Dance Art

Buszujący w zbożu :)

Sierpień 15, 2010

Anię i Łukasza poznałem dwa lata temu na innym ślubie. Ich ślub i wesele miały niesamowity przebieg, a na plenerze buszowaliśmy w cudzym zbożu, więc przeganiano nas z pola na pole:).
Wszystkim parom życzę, aby takie emocje towarzyszyły im przez całą drogę Ich życia.

Zaczęliśmy od prognozy pogody, a dokładniej umówiliśmy się w lokalu Club PROGNOZY. Pogoda zmieniała się błyskawicznie ze słonecznej w pochmurną i deszczową. Paweł dla Beatki zrobił by chyba wszystko, nawet w Spidermana się na chwilę zamienił, a Ona dla Niego pewnie jeszcze więcej. Czuć to było w powietrzu 🙂